Cześć
Święta coraz bliżej...
W ferworze sprzątania, gotowania i kupowania prezentów nie można zapomnieć o naszych maluszkach.
Zresztą one są na tyle sprytne i ciekawskie wszystkiego co nowe, że na pewno nie odejdą od nas nawet na krok:)
Najlepiej wtedy zaciągnąć dzieciaki do wspólnego sprzątania - a niech też coś pomogą:)
Mój maluch z wielką radością chodzi za mną i wyciera kurze, albo myje wannę a najlepiej mu wychodzi wrzucanie śmieci do kosza i zużytych chusteczek do ubikacji:)
Wiem, że czasami jest więcej szkody niż pożytku z takiej pomocy ale nie można zniechęcać dziecka. W końcu na tym polega wychowanie - trzeba się poświęcić, zacisnąć zęby, posprzątać trochę więcej :P i cieszyć się z frajdy jaką to daje naszemu dziecku :)
A poniżej zdjęcia ciasteczek, do pomocy których zamierzam zaciągnąć Frania w przyszłym roku - już sobie wyobrażam jak będzie się cieszył ozdabiając takie smakołyki:)
wtorek, 18 grudnia 2012
niedziela, 16 grudnia 2012
Cześć:)
Ledwo zaczęłam a już milion myśli krąży mi po głowie, którymi chciałabym się podzielić i oczywiście prosić też o radę. O tutaj pojawia się pierwszy z tematów - kąpiel dziecka.
Mój mały uwielbia baraszkować w wannie, chociaż zdarzają się dni kiedy po 2 minutach krzyczy, że chce już wyjść. I właśnie wczoraj był taki dzień - nie pomogły zabawki, ani wspólne bawienie się pianą.
Franio ograniczył się do zbędnego minimum - umył brzuszek, rączki i szyję i wykorzystując moja naiwność krzyczał : "Si". Cwaniak wie, że to zawsze działa - jesteśmy na etapie przyzwyczajania go do nocnika, wiec każde zawołanie tego typu wiąże się z rzuceniem wszystkiego i posadzeniem dziecka na nocniczek.
Niestety był to tylko wybieg, bo mały podejrzewał co go czeka, a mianowicie mycie główki.
I tu zaczyna się cały problem - spłukiwanie. Próbowałam już chyba wszystkich metod - spłukiwanie z wiaderka, zakrywanie oczów ręczniczkiem, wspólna kąpiel itd. Jednym słowem nic nie działa.
Nie mam już pomysłów. Staram się ograniczać mycie głowy do niezbędnego minimum ale za każdym razem kończy się to płaczem. Mały z dnia na dzień starszy, mądrzejszy i sprytniejszy i coraz trudniej go przekonać do rzeczy, które nie lubi.
Jak więc sobie z tym poradzić? Jaki Wy macie sposoby na mycie głowy u waszych dzieci?
I dlaczego jak pojawia się na świecie maluszek nikt nie dorzuca instrukcji obsługi pt.: "Jak wychować dziecko?"
Miłego dnia życzę wszystkim rodzicom:)
Na początek
Jak wychować dziecko?
A może pytanie powinno brzmieć: jak kochać dziecko?
Jestem młodą mamą, w sensie stażu bycia rodzicem:) Mój synek w kwietniu skończy 2 lata.
Codziennie spotykam się z matkami i ich dziećmi i widzę jak zachowanie rodziców wpływa na postrzeganie świata przez maluchy.
Sama zastanawiam się czy moje codzienne zachowania są poprawne, odpowiedzialne i prawidłowe w rozwoju mojego dziecka.
Chciałabym się z Wami podzielić swoimi spostrzeżeniami i oczywiście prosić o rady.
Nie ma rodzica doskonałego a tym bardziej bezproblemowego dziecka:)
I jak mówił Jan Paweł II: "Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka" - tak i ja chciałabym kiedyś w przyszłości żeby moje dziecko powiedziało mi: "Dziękuje Ci mamo za to jak mnie wychowałaś".
Wierze, że jest to marzenie wielu i nie pozostaje sama w swoich przemyśleniach dotyczących wychowania dzieci.
A może pytanie powinno brzmieć: jak kochać dziecko?
Jestem młodą mamą, w sensie stażu bycia rodzicem:) Mój synek w kwietniu skończy 2 lata.
Codziennie spotykam się z matkami i ich dziećmi i widzę jak zachowanie rodziców wpływa na postrzeganie świata przez maluchy.
Sama zastanawiam się czy moje codzienne zachowania są poprawne, odpowiedzialne i prawidłowe w rozwoju mojego dziecka.
Chciałabym się z Wami podzielić swoimi spostrzeżeniami i oczywiście prosić o rady.
Nie ma rodzica doskonałego a tym bardziej bezproblemowego dziecka:)
I jak mówił Jan Paweł II: "Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka" - tak i ja chciałabym kiedyś w przyszłości żeby moje dziecko powiedziało mi: "Dziękuje Ci mamo za to jak mnie wychowałaś".
Wierze, że jest to marzenie wielu i nie pozostaje sama w swoich przemyśleniach dotyczących wychowania dzieci.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)